Jesienny plener… komunijny:-)

Obiecałam Jagodzie, bardzo rezolutnej i niezwykle charakternej osóbce, że plener będzie, to i jest! Cierpliwość dziewczynki i jej cudownej mamy godna podziwu. Dzięki dziewczyny za wytrwałość… w końcu nie tak istotne jest otoczenie, ale…wnętrze, prawda? A oczy Jagody o nim mówią same…
Dlatego na przekór wszystkiemu i wszystkim – jesienny plener komunijny, dlaczego nie!?
Pozdrawiamy serdecznie:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *